Strasznie nienawidziłam siebie i swojego ciała. Mój najlepszy przyjaciel, postanowił mi w tym pomóc, za co teraz jestem mu naprawdę wdzięczna.
Schudłam, poprawiłam kondycje, czuję się świetnie !!!!
Pokazał mi on, że jeśli ma się cel i marzenia, to można je osiągnąć.
Na początku nienawidziłam każdej godziny, minuty, sekundy treningu... a teraz ?
Teraz nie umiem bez niego normalnie funkcjonować !
Jest to dla mnie pewna forma " wyżycia " się, po której czuję, że żyje. Jest to najlepszy prezent jaki ktokolwiek mi kiedyś podarował :
MOTYWACJA
Oto jedno z moich starych zdjęć zamieszczonych na instagramie ( 4czerwca)
Ta praca w jeden rok bardzo się opłacała.
Oczywiście zdjęcia są wykonane tak, że jedno jest bliżej, a drugie dalej z czego można stwierdzić, że nie ma nic specjalnego, ale dla mnie jest i jestem z siebie dumna.
Porównań swoich mam dużo.
Choć raz bardzo się na siebie zdenerwowałam, gdyż jak byłam ta grubsza to wszystkie zdjęcia gdzie było to mocno widać przycinałam, albo usuwałam... i teraz widzę swój błąd ... nie popełniajcie go również, pamiętajcie ! :D
A tu taki deserek..
Po lewej : 3 lipca 2014
Po prawej : 29 lipca 2016
Pamiętaj ! :
DON'T GIVE UP !
GREAT THINGS TAKE TIME :)



Super wpis :)
OdpowiedzUsuńDziękuje :)
Usuń