” Paradoksy
Gdy czuję, że żyje,
Właśnie wtedy, kiedy umieram.
Paradoksy
Gdy czuję, że kocham,
Dopiero gdy to boli.
Paradoksy
Gdy prosisz o moje nieistnienie,
Gdy zamiatam popiół ze spalonego serca,
Wysypujący mi się spod skóry,
Gdy przydeptujesz końcówki moich poplątanych myśli,
I znów nie mogę uciec.
Paradoksy
Gdy zabiłeś mnie już tysiąc razy,
A ja nadal tu jestem. ”
– Maria Kostrzyńska
